Hibinimus – uważny obserwator, śledczy, strażnik ostatniego kontaktu, Charon współczesnych czasów, który jednym podpisem powiększa rejestr zmarłych.

Ukryte w głębi namiętności współistnieją z milczącymi bytami krainy mroku – nietoperze rozpostarły swoje skrzydła w bezszelestnym locie, a morskie koniki z zielonymi grzywami zadają powielany na wszystkich piętrach umysłu rytm układu limbicznego. Drapieżny gronostaj kąsa mackę ośmiornicy umykającej w głąb, do swojej ukrytej krainy. Dopiero napełniony pięknem i mocą stanie się on atrybutem monarszej władzy. Elementy światła mienią się w srebrzystych taflach skruszonego lodu. Tendencję struktur mocy i powagi wnosi ciemna zieleń – kondensacja zdolności kreatywnych osadzonych w męskości, która potrafi być wspierająca i opiekuńcza, a nie zgadza się na brutalność oraz twarde formy przemocy.
W sferze mentalnej i duchowej elementem wymownym są swobodnie spuszczone warkocze, które przesłaniają nieprzeniknioną maskę nosiciela misji szamańskiego uzdrowiciela
Uosobieniem wiecznej idei bycia w drodze ku wysokiemu przeznaczeniu jest czarny jednorożec z siodłem dla poszukiwacza złotego runa.



Akryl, płótno / 40 x 50 cm
Na odwrocie certyfikat autentyczności
Cena: 34 000 PLN

Obiekt miłości, czy tylko pożądania? Wyciągam się ku Tobie w niespełnieniu. Wnętrze mego łona pragnie wypełnić się życiem, ale wciąż wibrują w nim niestałe formy potencjalnych możliwości, za którymi nie stoi potencja – bowiem nie stoi! Płodność zszargana niespełnieniem przyjmuje formę uporczywej nerwicy.
– No i co, proszę pani?
– I gówno!
Migotanie waginalnych pragnień w kalejdoskopie przesunięć czasowych. Cieśń cielesnej retorty otwarta na penetrację i pierwiastek nowego życia. Alchemiczny alembik inicjuje proces transmutacji w złoto, ale żyłki cennego kruszcu ujawniają się tylko niematerialnie w przestrzeni pogłębionej duchowości.
Biologia niepoczętego życia odwraca moje oczy od zielonych szat Pierwszego Kapłana. Nie wzniosę sakralnego zaśpiewu. Wydobyty z krtani chrapliwy skowyt, odsuwa niepotrzebne słowa. Fala akustyczna odpycha wiązki elektromagnetyczne z twoimi słowami pozbawionymi ożywczej chuci.



Akryl, płótno / 60 x 40 cm
Na odwrocie certyfikat autentyczności
Cena: 22 000 PLN

Tak mijają byty tego świata. Byłem żywym podmiotem, ale stałem się wrakiem – nieuchronnie i nieodwołalnie. Padłem, wyszarpując z trzewi neuronalne wiązki przewodów.
Uczta Szkieletora – ucieleśniony wymiar przemijania w czasie nieodwołalnym. Wybebeszone wnętrze. Sterczą żebra, niegdyś obleczone krągłościami. Szkielet przeznaczony już tylko do rozdzierania powietrza i wydawania jęczących świstów. Wokaliza piszczących zawiasów. Nikomu nie potrzebny, z funkcjami które stały się przeszłością. Korozją stoi również moja psychika. Procesy zachodzą z szurgotem i zgrzytaniem. Niewzruszony spostrzegam bez zdziwienia, że gdzieś jeszcze istnieją wypływy czerwone, jakby w spodzie wciąż istniały źródła krążącej krwi. Ale ta krew niczego już nie ożywi – spłynie w dół, poddana woli grawitacji. Już nie neguję powszechnej ciężkości.
Rudy spokój tężeje znieruchomieniem w przeczuciu transformacji – ze mnie stanie się kolczasty drut, co rozedrze żywe tkanki, izolując i odgradzając; ze mnie powstaną brony, co rozedrą ziemię i siekiery, co poniosą śmierć drzewom. Młoty miażdżące miękkość egzystencji.
Nasączam grunt spracowanym, czarnym smarem z wnętrza z narządów znieruchomiałych w jamach korpusów. Już nawet zapach nie daje świadectwa niegdysiejszego życia. Spływam olejem bez śliskości. Wydaję z siebie sadzę i brudne strzępy dawnej miękkości, mając za świadka i towarzysza nieruchomego kruka.



Akryl, płótno / 100 x 70 cm
Na odwrocie certyfikat autentyczności
Cena: 40 000 PLN

Płocha, ulotna i niestała – jak jedwabna wstążka na wietrze… Dziś szarfą z wieczystym przesłaniem.
Piękna, jak róża, igrała w czas arlekinady, gdy czas igrał z nią, mamiąc bogactwem i wspaniałością. Tracą cielesną materialność i odpływają w niebyt kobiece zapachy. Wraz z nimi cudne alabastrowe piersi, co wzbudzały żądze dragonów i huzarów.
Strzępy minionego jarmarku próżności. Warstwa zgiełku i przepychu form rzucona na kolorowy podkład z dawnych podniet i ożywień. Nieskazitelni kochankowie, olśniewający wykwintem i dworską elegancją… już nieobecni. Fragmentacje i odcienie z krainy rozpadu, uporczywie odsuwane do niebytu, napierają wciąż od nowa.
Pośród więdnących płatków znika jej Arlekin – podstarzały i bezzęby. W doczesnym poszarpaniu zmierza ku wieczystej otchłani, choć wciąż jeszcze pragnie odwołać nieuchronność, animując drgnienie serca, reakcję źrenicy oka.
Rozpacz kudłatego Bijou – pod białym futerkiem płacze psia dusza, zwieszona w pustce przepełnionej tęsknotą. Rzucona w kąt lalka Kolombiny z rękami i nogami w szmacianej bezsilności. Czas przemijania.
Kolombina nie całkiem umarła?
Czarna chryzantema pamięci tworzy jej most do wieczności.



Akryl, płótno / 40 x 40 cm
Na odwrocie certyfikat autentyczności
Cena: 24 000 PLN

Poprzez ruch skręcona spirala rozwoju wyłania z czarnego bezkształtu coraz wyraźniejsze oblicza demonów. To gospodarze balu, którzy wolą ukrywa swoją wielkość i rysy postaci. Spostrzegający umysł strukturyzuje akty orgii, zamykając obsceny w porządkujących okowach.
Porządkowanie jest zniewalaniem i próbą spętania żywotnej, orgiastycznej energii, która walczy o swoje przetrwanie – poprzez pierścienie kajdan wydobywa się na zewnątrz z okrzykiem: „Nie wszelka przepadnę!”. Nie przepadnie bez reszty, bo porwał ją ruch, wokół osi wirowania.
Właśnie teraz następuje coroczne uwolnienie poprzez ekstazę i szał namiętności. Zbliża się spełnienie, dla którego nie liczy się codzienny znój, wysiłki i starania. Przeznaczenie zyskuje nowy wątek i wykracza ponad wszystkie ludzkie oceny.



Akryl, płótno / 60 x 80 cm
Na odwrocie certyfikat autentyczności
Cena: 45 000 PLN

Wypluskał się w płomieniach i leży… Z pokrytego łuską grubego cielska wydobywa smoczy płomień. Żarem piekieł wypuszczanym z pyska strzeże dostępu do krainy żywych, by mieć ją na wyłączność w swym władaniu.
Niedawno wabił jabłkiem z drzewa wiadomości złego i dobrego. Rysował 3 bramy – wrota do otwartych przestrzeni człowieczej obecności. Brama pierwsza do żywota zmysłowego w wymiarze wodnym, ziemskim i powietrznym. Do form życia, odczuć i emocji. Do bycia w tkance działania i przeżywania.
Brama druga do świata myśli i aktów pobudzanych pasją kreacji, które nie zyskają nieśmiertelności. Wrota ku rozumieniu życia jako przemijania.
Brama trzecia – do bezmiarów umysłu w wymiarze od pustki do wszystkości. Zorze boskości zgaszone wyrokiem Pana Stworzenia tworzą nieprzeniknioność, tajemnicę… i nadzieję, że kurtyna Teatru Poznania zostanie uniesiona.
Czarny przesunął sfery ogniskowania, aby zabrać kuszonemu zdolność zespalania w osi poznania. Ale wkracza Wielki Święty z płomiennym orężem, aby rozgromić bestię. Czy potężna ciosy jego miecza przywrócą jedność, spójność i harmonię? Czy odsłonią Źródło Mądrości?



Akryl, płótno / 70 x 100 cm
Na odwrocie certyfikat autentyczności
Cena: 47 000 PLN
Ta strona używa Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Copyright © 2022 Hibinimus. All rights reserved